Ale jak to ja trochę mogę posiedzieć bezczynnie ale po godzinie siedzenia z kubkiem kawy postanowiłam poszukać sobie zajęcia…
I tak oto pozdejmowałam wszystkie stare obrazki jakie u nas wisiały i trochę je przemalowałam. A oto efekty:
Drewno i węgiel też znalazły swoje miejsce. Stara skrzynka na jabłka , niedbale przeciągnięta białą farbą, stary kosz wiklinowy i szufladka ze stołu od maszyny. I oto cały niezbędnik do ogrzania mieszkania!
Ale najbardziej ucieszyła mnie stara bańka na mleko, którą znalazł Piter w naszej stodole. I do tego jest biała! No dobra, może jest nieco zardzewiała na dole ale może coś da się z tym zrobić!
I to już chyba ostatnie róże w tym roku, szkoda…
Ale kochane, oglądając wasze blogi można zakochać się w jesieni! Te wszystkie ozdoby, wianki, lampiony…
Pozdrawiam cieplutko
Ah błogie lenistwo i to na sielskiej wsi marzenie nie jednej z nas.
OdpowiedzUsuńObrazki sliczne, mnie najbardziej zachwycil ten pierwszy, wspoanialy pomysl.
I to zdjecie z koszem wilkiniwym przywoluje na mysl wizyty u babci.
Swoja droga taka szuflade gdzies u babci widzialam ,przy nastepnej wizycie musze jej poszukac.
Pozdrawiam serdecznie
Sympatycznie tu u Ciebie, piękne dekoracje i kanka, wszystko w moim klimacie ;) co do rdzy to spróbuj może jakimś odrdzewiaczem a potem preparatem ochronnym, choć i taka z rdzą wygląda super :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Jak zazdroszczę takich chwil,spokojnych,niespiesznych...
OdpowiedzUsuńOrzechy,takie świerzutkie też uwielbiam :)
Zestaw grzewczy w bardzo fajnym klimacie i obrazki,zwłaszcza ten pierwszy-super!
Pozdrawiam cieplutko.
obrazki sa piekne. bardzo romantyczne. fajny pomysl. podoba mi sie szufladka ze starej maszyny- musze taka gdzies upolowac. a kanka na mleko rewelacyjna .Mam taka sama w czerwieni- uwielbiam tego typu rzeczy.
OdpowiedzUsuńpozdarwaiam cieplo.