W jesienne wieczory szyje. Szyje bo zakochałam się w Tildach. Zaczęło się od czytania „Monufaktury Ambrozji”. Nie mogłam i nadal nie mogę się napatrzeć na jej Anielice, Śpiochy, na jej talent i złote rączki! A później zaczęłam grzebać w necie i zdobywać nowe informacje, nowe zdjęcia, pomysły i inspiracje. No i się zaczęło! Jestem zgubiona!
Ale znajduję jeszcze chwilkę czasu na jesienne spacery… Ta roślinka przykuła moją uwagę… Nie mam pojęcia co to za roślina ale jest naprawdę piękna!
Brdzo Ci fajnie wyszla lalka. Wszystkie szczegoly dopracowane. J abardzo podziwiam wszystkie osoby co szyja tildy, kroliczki czy spiochy- bo to bardzo pracochlonne i trzeba cierpliwosci. Ja narazie uszylam 2 lalki i na tym poprzestane na jakis czas. A Ty szyj bo masz do tego talent. Pozdrawiam
Ja jestem dopiero przed uszyciem swojej, jakos teraz po dostaniu Anielinki min. od wspomnianej Beatki, jakos moj zapal zeslabl. Twoja jest sliczna i dopracowana w kazdym szczegole. Pozdrawiam goraco
Brdzo Ci fajnie wyszla lalka. Wszystkie szczegoly dopracowane. J abardzo podziwiam wszystkie osoby co szyja tildy, kroliczki czy spiochy- bo to bardzo pracochlonne i trzeba cierpliwosci. Ja narazie uszylam 2 lalki i na tym poprzestane na jakis czas. A Ty szyj bo masz do tego talent.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ja jestem dopiero przed uszyciem swojej, jakos teraz po dostaniu Anielinki min. od wspomnianej Beatki, jakos moj zapal zeslabl.
OdpowiedzUsuńTwoja jest sliczna i dopracowana w kazdym szczegole.
Pozdrawiam goraco
Śliczna Anielinka i te jej słodziszne buciki :)
OdpowiedzUsuńMiodzio.
Pozdrawiam ciepło.
Prześliczna i piękne kolorki;)
OdpowiedzUsuńCiepło pozdrawiam!